AKTUALNOŚCI

Przypominamy, że drogi publiczne – to nie tory wyścigowe!

Data publikacji 04.03.2024

Zatrzymane prawo jazdy na okres trzech miesięcy oraz 2000 złotych mandatu karnego i 14 punktów karnych – to konsekwencje, z jakimi musiał się zmierzyć 31-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego rozpędzając swoje auto to prędkości dwukrotnie przekraczającą tą dozwoloną.

W niedzielne popołudnie (3 marca) w Radłowie, 31-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego jadąc w obszarze zabudowanym, na odcinku drogim z ograniczeniem do 50 km/h przekroczył prędkość ponad dwukrotnie, mając na liczniku 119 km/h.

Podobną sytuację miał kierowca Mercedesa w centrum Tarnowa, który w ubiegłym tygodniu rozpędził swoje auto do prędkości 125 km/h w rejonie stacji paliw Valdi na ul. Krakowskiej.

Tarnowscy policjanci przypominają, że droga publiczna – to nie tor wyścigowy. W tym wypadku skończyło się jedynie konsekwencjami wykroczeniowymi. A co w przypadku konsekwencji związanych z wypadkiem skutkującym…

Pamiętajmy że mimo tego że warunki atmosferyczne poprawiły warunki jazdy, to nadal droga samego hamowania przy takiej prędkości to około 80 metrów. Musimy brać pod uwagę także naszą reakcje na możliwe zagrożenie, a także samo uruchomienie się hamulca w samochodzie. To wszystko, przy wszystkich należycie wykonanych czynnościach wydłuża drogę hamowania aż do 120 metrów. Dla tego apelujemy. Patrzmy na ograniczenia i dbajmy nawzajem o bezpieczeństwo!

Powrót na górę strony